27 lutego w Barcelonie będzie można uczestniczyć w targach Mobile World Congress. Wtedy też, prezes wykonawczy Ford Motor Company - Bill Ford, zaszczyci nas prezentacją nowego Forda B-MAX. Ciekawostką jest to, że wspomniane wyżej targi nie mają charakteru motoryzacyjnego, a kręcą się raczej wokół technologii komunikacyjnych i bezprzewodowych. Co więc będzie tam robić najnowsze dziecko Forda? Będzie pokazywać, jak nowoczesne i zaawansowane technologie wkraczają do segmentu małych aut.
Rola Billa Forda nie ograniczy się jedynie do prezentacji B-MAX. W program targów wpisany jest wykład prezesa, który dotyczyć ma przyszłości mobilnych technologii. Oczywiście ocena tejże przyszłości ukazana będzie z perspektywy firmy Ford – w jaki sposób można wykorzystać rozwijający się przemysł komunikacyjny na rynku samochodowym. Jak wiemy mobilne rozwiązania coraz częściej odnajdują swoje zastosowanie w wyposażeniu nowoczesnych aut i Ford jest tego jak najbardziej świadomy. Połączenie samochodowej konstrukcji z możliwościami technologii komunikacyjnej może dać interesujące rozwiązania inżynieryjne. B-MAX ma być tego doskonałym przykładem i przy okazji zdeklasować konkurencyjne auta ze swojego segmentu.
Zaraz po Mobile World Congress, B-MAX uświetni salon samochodowy w Genewie, który odbędzie się już 6 marca. Tym razem auto przedstawi Alan Mulally, prezes i dyrektor generalny firmy Ford. Wiemy, że model naszpikowany będzie nowoczesnością, warto jednak sprawdzić, czy B-MAX sprawdzi się jako niezawodne auto, czy może wszystkie jego atuty zawierają się w elektronicznych ciekawostkach. Tutaj nadmienić trzeba, że pod maską nowego dziecka Forda pracować będzie jednostka benzynowa EcoBoost o pojemności 1,0 litra, a także silnik wysokoprężny 1.6 TDCi. Dzięki nim B-MAX charakteryzować się będzie niskim spalaniem, oraz niewielkim poziomem emisji CO2.
Na koniec warto wspomnieć o systemie Easy Access Door, który, dzięki integracji słupków środkowych z drzwiami, znacznie ułatwi dostęp do bagażnika i kabiny.
Copyright © Motorez.pl
Odpowiedz