Wyścig Formuły 1, wszyscy wpatrzeni są w kierowcę i wsłuchani w tumult ryczących silników. Zwycięzca okryty zostanie chwałą, zyskując sławę o rozgłos. Tymczasem jego sukces będzie się składał z wielu czynników, z czego nie każdy zdaje sobie przecież sprawę. Oczywiście umiejętności kierowcy i osiągi maszyny są ważne, jednak warto wspomnieć o niemych uczestnikach wyścigu. Zatrzymajmy się na chwilę. Pora na pit-stop.
Pit-stop można tłumaczyć dosłownie jako „postój na kanale”. Dla tych, którzy nie wiedzą jeszcze, dlaczego auto zmuszane jest do zatrzymania w trakcie wyścigu, napisać trzeba, że najczęstszą przyczyną jest uzupełnienie paliwa (od niedawna przepisy uległy zmianie i kierowca musi przejechać wyścig na jednym baku), wymiana opon czy naprawa drobnych usterek. Oczywiście wszystko to zajmuje cenny czas, dlatego ważne jest, aby pit-stop był niezwykle dobrze zorganizowany.
Niemożliwością jest tylko jedna wizyta w pit-stopie. Każdy z kierowców zjeżdża na bok 3, lub 4-krotnie podczas całego wyścigu. Zdarza się, że potrzeby występują częściej. Wszystko zależy od warunków pogodowych i „samopoczucia” maszyny. Jako, że sam kierowca musi straszliwie zwolnić przy zjeździe do boksu, sprawne przeprowadzenie wszystkich czynności zaważyć może o zwycięstwie lub porażce. Jeśli zatem kierowca świętuje swoje zwycięstwo, możemy być pewni, że zespół pit-stopu ma w tym sukcesie ogromną zasługę.
Zdarza się, że warunki pogodowe ulegają szybkiej zmianie i tak na przykład wyścig, który rozpoczął się w pełnym słońcu, kończyć się będzie w strugach deszczu. Wtedy należy w błyskawicznym tempie zmienić obraną strategię, zjechać do pit-stopu i zmienić opony na takie, które zapewnią pojazdowi lepszą przyczepność. Jeżeli sytuacja zmieni się ponownie, deszczowe opony będą utrudniać jazdę, co po raz kolejny zmusi kierowcę do postoju w boksie. Tylko przy dobrze zorganizowanej i sprawnej załodze pit-stopu powyższe czynności nie staną się nomen-omen piątym kołem u wozu, a przyczynią się do rychłego i niepodważalnego zwycięstwa.
Jeśli zatem oglądamy jakiś wyścig i kibicujemy kierowcy, pamiętajmy, że w jego cieniu chowa się cały sztab szarych inżynierów i mechaników.
Copyright © Motorez.pl
Odpowiedz